Jak powstaje dzieło sztuki

Wielu twórców współczesnych wymaga od widza pochylenia się z rozwagą i namysłem nad ich pracami. Dużo mówi się o tym, że widz musi być aktywny, musi szukać, rozmawiać, czytać, by wyłapać konteksty danego dzieła i móc przeżyć je w pełni. Jednak ciężko jest mieć motywację do wykonania takiej pracy, jeżeli nie rozumiemy specyfiki powstawania obiektów artystycznych i w naszych oczach nie są one warte uwagi („każdy by tak mógł zrobić”). Ciężko mieć szacunek do warsztatu, którego możliwości się nie zna. Zadaniem tego tekstu jest możliwie najlepiej przybliżyć czytelnikom, którzy nie znają kulisów pracy artysty, jak proces tworzenia się odbywa. Te podstawy pozwolą na dalsze własne poszukiwania, już ukierunkowane na dziedziny/nurty wyjątkowo interesujące dla danej osoby.

Specyfika procesu twórczego

Warto zaznaczyć na wstępie, że wątków związanych z powstawaniem prac artystycznych jest niezmiernie dużo, i w dodatku ich zbiór nieustannie ewoluuje oraz się powiększa. Fotografia, rysunek, rzeźba czy malarstwo z logicznego punktu widzenia bardzo się różnią pod względem warsztatu, jednak powstają również techniki łączące różne dziedziny (np. rysunek z fotografią), ze specyfiką procesu tworzenia wyjątkową dla każdej z takich wariacji. Ten tekst ma za zadanie przybliżyć pokrótce bardzo ogólnie pojęty proces powstawania pracy plastycznej (niezależnie od techniki), oraz skrótowo przybliżyć kilka konkretnych przykładów z poszczególnych dziedzin. Istotny jest jednak fakt, że jest to opis szalenie uogólniony i absolutnie niewyczerpujący tematu. Większość artystów pracuje również w specyficzny dla siebie sposób, proces ten może dla każdego być nieco inny. Należy pamiętać o tym, że ten artykuł nie jest „przepisem na dzieło” ani podręcznikowym przykładem, który należy przykładać jako kalkę pomocniczą do każdej sytuacji. Ma on jedynie pomóc w lepszym zrozumieniu powstawania dzieła sztuki i dać podstawy do rozpoczęcia własnych, pogłębionych poszukiwań na ten temat.

Kontekst pracy

Dzieło sztuki jest zawsze złożone i wieloetapowe (tym m.in. różni się od czysto estetycznych, ładnych przedmiotów). Nawet jeżeli fizycznie sam obiekt powstał szybko i wydaje się być stworzony bez większego problemu czy wręcz od niechcenia, kontekst całej pracy ma szalenie ważne znaczenie. Ponad to okazuje się, że im bardziej (jako odbiorcy) pasjonujemy się rysunkiem, im więcej szkiców oglądamy, tym mniej cieszą nas prace grzeczne, akademickie, poprawne pod względem odwzorowania rzeczywistości. Tego rodzaju rysunki szybko stają się nudne dla konesera, bo wszystkie są bardzo podobne (z powodu tych samych założeń, tj. jak najbardziej realistycznego odwzorowania widzianego przez twórcę obrazu rzeczywistego). Natomiast rysunki autorskie (podając jako przykład rysunek, ale zasada ta dotyczy wszystkich dziedzin sztuk wizualnych) idą o krok dalej. Widać w nich gest i inwencję własną twórcy, mają znacznie bardziej osobisty charakter, a co za tym idzie budzą szereg bardziej skomplikowanych odczuć, jeżeli tylko zechcemy się pochylić nad tego rodzaju twórczością. Prace wydające się być „gryzmołami” dla kogoś kto jeszcze mało się zna na rysunku nabierają większej wartości, jak się im przyjrzy, zobaczy więcej różnych przypadków, nabierze punktu odniesienia (innego niż realistyczne/nierealistyczne). Poszerzając grono znanych nam rysowników, w pewnym momencie zdajemy sobie sprawę, że prace wcześniej uważane za gryzmoły, są w istocie najciekawszymi na jakie mogliśmy trafić.

Głęboka potrzeba artysty

Na tym zakończę tą rozbudowaną dygresję. Postaram się teraz skupić na analizie ogólnie pojętego procesu twórczego. Wszelka twórczość artystyczna bierze się przede wszystkim z głębokiej potrzeby artysty. Może to być potrzeba skomentowania rzeczywistości, potrzeba stworzenia własnego, alternatywnego uniwersum, potrzeba ubogacenia się poprzez wartości, które dzieło wnosi dla artysty w trakcie stwarzania – motywów może być wiele, przyczyna tworzenia pozostaje jednak zawsze ta sama. Zazwyczaj pracę nad dziełem poprzedza pomysł – jednak nigdy nie projekt, trzeba wyraźnie rozróżnić oba pojęcia. Jeżeli projektujemy jakiś przedmiot, żeby poprzez odpowiedni wygląd/przystosowanie spełniał konkretne funkcje (które spełnia), to mamy to czynienia z designem, nie ze sztuką. Typowym dla dzieła sztuki jest przekazywać artyście więcej niż on sam włożył w dane dzieło. Proces ten ma miejsce w trakcie stwarzania dzieła, które musi czymś artystę zaskoczyć, wnieść nową jakość, której twórca nie przewidział. Tylko w takim przypadku możemy mówić o danej realizacji, że jest dziełem sztuki.

Artysta rozpoczyna od potrzeby, którą następnie realizuje rozważając tematykę/problematykę obrazu, często już w trakcie stwarzania go (ma to miejsce również w innych dziedzinach, nie tylko w malarstwie przytoczonym przeze mnie na tym etapie analizy procesu twórczego). Rzadko bywa tak, by twórca uporządkował i sprecyzował teorię, a następnie wykonał dzieło stanowiące ilustrację tej teorii. Dzieło zawsze wniesie coś nowego do teorii – proces ten powinien więc kształtować się równocześnie, wymiennie. W odpowiedzi na pierwotną teorię zaczyna powstawać obraz, który w trakcie malowania go przez artystę dostarcza mu nowych przeżyć i punktów odniesienia rozbudowujących/zmieniających jego pierwotne założenia.