Dorota Goczał - Fundacja 4 Style

Dorota Goczał

WYRÓŻNIONA W KONKURSIE CALL4ARTS 2017

 

Urodzona w 1994, Kraków, Polska.rof. Andrzeja Bednarczyka oraz Pracowni Rysunku dr hab. Rafała Borcza na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Ukończyła wszystkie lata studiów

Studentka V roku Pracowni Malarstwa p z wyróżnieniem.

„Kwadrat, jako figura bardzo harmonijna, przewidywalna i statyczna, stał się bazowym elementem w procesie tworzenia moich prac. Szukanie napięć w kompozycji w tak pozornie nudnej przestrzeni staje się dużo większym i ciekawszym wyzwaniem. Abstrakcyjne, geometryczne płaszczyzny czystego koloru idealnie odnajdują się w takim środowisku, tworząc interesujące rozwiązania kompozycyjne. Często igram z odbiorcą i drażnię zmysły ledwo widocznymi przesunięciami, odchyleniami od pionu czy poziomu, balansowaniem bielą na krawędziach obrazu. Stwarzam harmonię i dyskomfort dla oglądającego jednocześnie, robię to celowo. Skupiam się na estetycznych doznaniach odbiorców. Niezwykle ważne w mojej twórczości jest też oszczędność użytych środków, ograniczenie palety kolorów, czystość przekazu. Używam najwyżej 3 różnych kolorów (nie wliczając bieli),które są często mocno kontrastowe i pulsują na powierzchni obrazu. Biel w mojej twórczości nie traktuję jako kolejnej barwy, a jest ona dla mnie przestrzenią i oddechem, autonomiczną częścią obrazu. Bez bieli praca wydaje mi się duszna i zbyt zagęszczona, brakuje jej intrygi. Biel, obok kwadratu, jest kolejnym elementem charakterystycznym dla moich kompozycji. W realizacji tych prac niezwykle ważny jest dla mnie sam proces twórczy, prace wielkoformatowe powstają zwykle w jednakowym formacie 190×190 cm. Zawsze poprzedzone są serią małych szkiców, kolaży (21×21 cm). Duża realizacja jest tylko zwieńczeniem długich poszukiwań odpowiedniego kształtu i kompozycji, która zachodzi na etapie szkicowym, nie ma w niej już miejsca na przypadek.

Moja fascynacja kwadratem i balansowaniem bielą na krawędziach cały czas się rozwija i nie pozwala o sobie zapomnieć. Powstała i nadal powstaje seria prac o nowych założeniach. Pojawia się biały kwadrat na białym tle, w który wprowadzam czarną przestrzeń mającą za zadanie stwarzać optyczne iluzje, drażnić widza, ale i pobudzać ciekawość. Tutaj już nie zamykam się w ściśle określonych przez kwadratową kompozycję ramach. Czarna płaszczyzna wydziera się w poza umowne krawędzie kompozycji. Początkowo dzieje się to w obrębie płaszczyzny kartki, żeby stopniowo w ramach rozwoju prac wyjść w przestrzeń. W pracach zaczęły pojawiać się łuki i zagięcia, coraz bardziej zaczynają przypominać one obiekty, a nie tylko płaskie prace malarsko-rysunkowe. Przestrzeń kartki zaczęła mnie ograniczać, sama biel nie zaspokajała już mojej potrzeby ,,powietrza” w kompozycji, dlatego prace zaczęły istnieć w kontekście realnego powietrza.”